Blog > Komentarze do wpisu
Chaos kontrolowany

Ulcerate - Everything Is Fire

To dopiero był dylemat; o czym napisać by a) nie popaść w wiernopoddańcze hołdy lenne dla moich ulubionych płyt i b) nie zmieszać z treścią jelita grubego czegokolwiek ichniego?


A płyty metalowej jeszcze na moim blogu nie było i w przyszłości pewnie długo (nigdy?) nie będzie, dlatego zamiast wybierać spomiędzy zyliona dzieł wobec całokształtu których wykazuję maksimum ignorancji, postanowiłem zdać się na ślepy los i rzec co nieco o pierwszego z brzegu tworze na blasty i wokalną agresję. Sierotka z wąsami i obojgiem rodziców zawyrokowała; padło na nowozelandzki zespół Ulcerate, parający się techniczną odmianą death metalu. No dobra. Cóż się tam kryje, za paczką ośmiu pompatycznie zatytułowanych utworów?


Całość zaczyna się nieomal sludge'owo, zaglądając w okolice zarezerwowane dla Cult of Luna: tępe uderzenia perkusji przeplecione z nader udanym jeśli-można-tak-powiedzieć hookiem. Za jego rogiem natomiast zaczyna się prawdziwa łamigłówka, bowiem zespół, w typowym dla tego stylu pomieszaniu realnego mistrzostwa z buńczucznym szpanem, zaczyna hardo łoić po garach. Koncept widać jak na dłoni; każda z kolejnych zwrotek jest wewnętrznie spójna w swoim obrębie, lecz mało ma wspólnego z poprzedniczką. W efekcie openera 'Drown Within' słucha się jak układanki z nader dużych elementów, które jednak niezbyt do siebie pasują. Nietypowość sytuacji polega tu na fakcie, iż elementy te z osobna wypadają przekonywająco, a jakże - a zatem kopnął się kompozytor. Chyba - gdyż inne możliwe wyjaśnienie stanowi hipoteza o nagraniu tego utworu parę miesięcy wcześniej lub później, niż reszty materiału.


Mocne postanowienie poprawy przychodzi w dalszej części albumu, zwłaszcza w potencjalnie singlowym (ha ha!) numerze dwa. Szkielet utworu stanowią energiczne wokale, które w regularnym rytmie podmienia się na kilka- do kilkunastu sekund przestrzeni dla zadumanego riffu. W ogarnięciu dalszej jatki pomaga jasny sposób dekonstrukcji powyższego schematu: coraz więcej ryku gitar, coraz subtelniejsze wstawki, coraz więcej czasu poświęconego jednemu i drugiemu. To cieszy ucho - grupa bowiem udanie mierzy się z zadaniem najtrudniejszym; unikaniem monotonii. Fragmenty, które na przykład dla Isis służą za punkt wyjścia do rozwijania utworu, u Ulcerate są znakami przestankowymi. Istotnymi, dodam, gdyż w partiach z azymutem na rzeźnię można się łacno pogubić.


Biorąc się za bary z 'Everything is Fire' na długim dystansie dochodzi się do konkluzji, że metal wcale nie wyewoluował z hard rocka - on się po prostu nigdy od niego nie oddzielił. Rockowa twarz kiwich objawia się przy bodaj najciekawszym 'Caecus', gdzie, Hitchcockowi wbrew, pojawia się trzęsienie ziemii, tylko po to by ulec bardziej stonowanym klimatom. Po drodze mamy też ndo czynienia z poważnym studyjnym editem oraz efektami specjalnymi w rodzaju lekkiego odsuwania instumentów od mikrofonów. Niczym w 'Memento' Nolana ujawnia się obecna w szaleństwie metoda; potykający się, dławiący wręcz rytm swoją obłędną szybkością muzycy niepostrzeżenie wkraczają w klimatyczne sfery, gdzie całość zaczyna mieć sens. Nie powód to jeszcze do zachwytu - prawdę powiedziawszy, ja odczułem raczej ulgę - ale płyta w końcu wyrywa się ze skostniałych kanonów gatunku, sięgająć rejonów zupełnej przyzwoitości.


A to, co zasadniczo przeszkadza w wyniesieniu EoF do godności bardzo dobrej muzyki, to dość niezdarne połączenia między kolejnymi patentami chłopaków; efekt dosłownego przepełnienia albumu pomysłami spotęgowany przez słyszalną na końcu próbę syntezy wszystkich elementów w jeszcze ostrzejszą formę. Przy kompletnym braku wokalnej różnorodności prowadzi to do niemiłego przemęczenia błon bębenkowych, mogącego spowodować przesłyszenie takiego na przykład wstępu do utworu tytułowego. Too long, didn't read: dużo przeciętności i trochę znakomitych momentów. Summa sumarum, Ulcerate broni się małymi rzeczami i konsekwencją w łączeniu nieprzewidywalnego z nieuczesanym - choć to za mało na pomnik.


Ocena: 62%

Strona domowaLast.fmYouTubeMySpaceFacebookRate Your Music

piątek, 10 lutego 2012, popzags

Polecane wpisy




Everything Is Fire by Ulcerate on Grooveshark Caecus by Ulcerate on Grooveshark Tensor by Carbon Based Lifeforms on Grooveshark MOS 6581 (Album Version) by Carbon Based Lifeforms on Grooveshark Shutûn by Troum & All Sides on Grooveshark Steve McQueen by M83 on Grooveshark Midnight City by M83 on Grooveshark if you treat us all like terrorists we will become terrorists by the third eye foundation on Grooveshark anhedonia by the third eye foundation on Grooveshark